E-biznes po toruńsku

Ostatnio w Polsce bardzo szybko rozwija się branża BPO i SSC. Niestety Toruń pozostaje daleko za czołówką

Cóż to takiego to BPO (Business Process Outsourcin)? Otóż jest to powierzanie różnych aspektów działalności koncernu takich jak np. serwis informatyczny, badania rozwojowe lub księgowość innej firmie. Powiedzmy, że w Kalifornii funkcjonuje korporacja, która produkuje zaawansowaną aparaturę medyczną. Kalifornijska centrala chce się skupić na kluczowej działalności, a nie na księgowych procedurach, prowadzeniu helpedesków itp, dlatego poboczny zakres swojej działalności powierza innej firmie. W dobie globalizmu i internetu podwykonawca może być zlokalizowany na drugim końcu świata np. w Polsce.

Nieco inny charakter ma branża SSC. W tym przypadku w działającym w globalnej skali koncernie zostaje wydzielona struktura,która zajmie się jakimś wybranym zakresem działalności, a efekty jej pracy będą wykorzystywane we wszystkich filiach.

Dlaczego Polska tak świetnie sobie radzi w rozwoju BPO i SSC? Dzieje się tak ponieważ z powodu niższych niż na zachodzie kosztów pracy lokowanie tego typu placówek nad Wisłą jest opłacalne. Funkcjonowanie polskiej firmy świadczącej usługi biznesowe może być nawet kilkurotnie tańsze niż np. w Dolinie Krzemowej.

Toruń daleko za czołówką

Obecnie w naszym kraju ukształtowała się już wyraźna czołówka miast w branży BPO/SSC. Niestety nasze miasto nie załapało się na ten boom. Na mapie pokazującej najważniejsze ośrodki jesteśmy zaznaczeni małą szara kropką.

Tymczasem np. Bydgoszcz przyciągnęła wielu prestiżowych inwestorów, a pod względem liczby zatrudnionych w tym sektorze dogania nawet Poznań.

Dlaczego Toruń pozostał w tyle, dlaczego nie jest postrzegany przez inwestorów BPO/SSC jako atrakcyjna lokalizacja? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Należy jednak przeprowadzić szczegółowe analizy i wprowadzić środki zaradcze. Inaczej pozostaniemy industrialnym skansenem.